Lato czeka!

Tak sobie myślę, że wakacje to idealny moment na powrót do pisania 🙂

Znękany rodzic ma wreszcie chwilę dla siebie, i zamiast spędzać czas na wywiadówkach i zastanawianiu się w niedzielę o 22 skąd ma na poniedziałek wziąć klej, pół kilo gipsu lub kompletny strój czerwonego kapturka, można wreszcie poszyć. Choć akurat z tych wszystkich rzeczy zdobycie stroju czerwonego kapturka wydaje się być najmniejszym problemem – ale o tym może kiedy indziej.

Dla uczczenia wakacji postanowiłam zatem uszyć sobie torbę wakacyjną. Poprzednia, w stylu marynarskim, wyzionęła ducha i szukałam w sklepach jej następczyni. Jak zwykle jakość rzeczy dostępnych w sklepach przyprawiła mnie o gęsią skórkę, więc ostatecznie postanowiłam uszyć ją własnoręcznie*.

Będąc kiedyś w IKEA natrafiłam na piękną tkaninę, która przywiodła mi na myśl morskie fale. Ale nie jakieś tam turkusowe fale na śródziemnomorskiej plaży, tylko szare ciężkie masy wody, takie, jakie można zobaczyć tylko na jednym z północnych mórz. Jak wiadomo, takie klimaty są moimi ukochanymi (przynajmniej wizualnie :)), więc nie mogłam się oprzeć.

Tkanina którą kupiłam (IKEA Stockholm 2017), to solidne płótno bawełniane, które jeszcze dodatkowo usztywniłam płótnem z klejem.

Pomysł i wykrój na torbę znalazłam w książce Lotty Jansdotter „Everyday Style: Key Pieces to Sew + Accessories, Styling, and Inspiration” (mam zamiar napisać o niej jeszcze parę słów). Szukałam czegoś naprawdę dużego, i ta torba strasznie mi się spodobała. Wykrój to tak naprawdę parę kwadratów i prostokątów, nie ma tam większej filozofii.

Oryginalna wersja torby nie ma podszewki. Ja dodałam do swojej wersji wnętrze z pięknej miękkiej bawełny z ladnetkaniny.pl. Od siebie dodałam też kieszonkę na telefon i zapięcie na magnesik.

Na zewnątrz mamy Morze Północne, a w środku cudowną słoneczną łąkę 🙂

Reasumując, jeśli ktoś szuka torby, która pomieści ubrania i prowiant na dwutygodniowe wakacje (dla czteroosobowej rodziny, rzecz jasna) – bardzo polecam podobny model 🙂 Jest to przyjemna i szybka do uszycia rzecz. Bardzo w moim stylu.

 

* Tudzież własnomaszynowo. Ostatnio gdzieś w internecie natrafiłam na naprawdę długą i zażartą dyskusję, czy rzeczy szyte na maszynie nadal mogą być określane jako „handmade”. Nie jestem w tym temacie ortodoksem, ale gdyby na ten wpis trafił szyciowy purysta, informuję, że w trakcie szycia torby w pewnym zakresie były używane ręce 🙂

4 thoughts on “Lato czeka!

  1. Ta torba jest tak przepięknie wykończona, więc ja bym dwustronnie nosiła, nawet z kieszonkami, bo aż szkoda chować słoneczną łąkę w środku 🙂 uwielbiam takie rzeczy 2w1, szczególnie na wakacyjne wyjazdy. Dwie stylówy w jednej torbie, o tak!

    1. O widzisz, to jest pomysł! Materiał w środku jest rzeczywiście przepiękny, naprawdę za każdym razem, gdy wyjmuję coś z torby, poprawia mi się humor (koloroterapia działa! :)). Dzięki, Aniu, za komentarz i inspirację 🙂

  2. Lato juz sie konczy ale ta torba bardzo mi sie podoba. Chetnie bym ja uszyla. Gdzie mozna kupic te ksiazke albo czy widziala gdzies Pani podobny wykroj w sieci?

    1. Agnieszka, książkę kupiłam na amazon.de. Przy czym wykrój to tak naprawdę dwa kwadraty i prostokąt + rączki. Jeżeli miałabyś kupować książkę dla samej torby, to chyba mija się to z celem – zwłaszcza, że instrukcja szycia torby w książce nie przewiduje podszewki ani kieszonki. Spróbuję poszukać tutorialu, który wyjaśnia zasadę konstrukcji torby i dam znać (a może sama go przygotuję? :)).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *