Recenzja książki „Everyday Style” Lotta Jansdotter

Poprzednim razem pisałam o książce Sanae Ishida, którą nadal i niezmiennie jestem zachwycona. Niedawno stałam się właścicielką podobnej książki o szyciu, o której również już wspominałam przy okazji szycia torby.

Lotta Jansdotter jest graficzką, projektuje piękne tkaniny, dywany, porcelanę (tutaj znajdziemy przykładowe projekty Lotty). I ten artystyczny rys widać w jej książce – kolory i wzory wprost się z niej wylewają :).

Książka zawiera wykroje i opisy szycia kilkunastu elementów, które składają się na kompletną garderobę. Cała idea opiera się na zastosowaniu podstawowego modelu, który następnie jest przedłużany bądź skracany.

Mamy więc: spódnicę (w trzech długościach), spodnie i szorty, dwa topy, które po przedłużeniu staja się tunikami i sukienkami oraz kurtkę i płaszcz.

Są i torby:

Cudowna jest różnorodność kobiet, które noszą ubrania zaprojektowane przez Lottę. Widać, że taki styl pasuje zarówno młodym dziewczynom, jak i nobliwym (no, może nie aż tak bardzo :)), trochę starszym paniom.

Bardzo też podobają mi się notki, zamieszczane przy większości zdjęć. Lotta pisze kilka słów o modelce, która prezentuje dany strój (z reguły są to jej bliższe i dalsze przyjaciółki i znajome), pisze czym dana osoba się zajmuje, co lubi – osobiście bardzo mi się podoba. Lotta dodaje też kilka słów na temat ubrania, tego jak powstawał dany projekt, o dodatkach, z którymi możemy je zestawiać i zmianach, które można wprowadzić.

W ogóle największą wartością tej książki jest dla mnie duża liczba zdjęć tego samego modelu, wykonanego z różnych tkanin i w połączeniu z różnymi dodatkami. Można podejrzeć, jak zastosowanie paska lub lżejszej, bardziej lejącej tkaniny wpływa na wygląd ubrania. Niewątpliwie jest to ogromną inspiracją przy poszukiwaniach własnego stylu.

Na przykład na zdjęciu poniżej widać, jak dodanie lampasów z ozdobnej taśmy może zmienić wygląd zwykłych spodni. Nie wymaga to szczególnych umiejętności krawieckich, a moim zdaniem fajnie wygląda. Takie pomysły można też wykorzystać w innych ubraniach.

Wszystkie ubrania są proste i luźne, w stylu skandynawskim. Niewątpliwie ich uroda w dużej mierze wynika z zastosowanych materiałów (w większości zaprojektowanych przez Lottę). Nie znajdziemy tu oryginalnych konstrukcji, czy też bardziej skomplikowanych technik szycia, raczej podstawowe modele, co ma również swoje zalety. Trzeba też zaznaczyć, że wszystkie ubrania są do siebie podobne (np. płaszcz do sukienki).

Na marginesie, szczególnie nie potrafię wyobrazić sobie tego stylu na polskich ulicach, gdzie nadal kobieta, aby być uznawaną za atrakcyjną, musi być ubrana w spódnicę mini i buty na obcasie, względnie „kobiece” pozostają falbanki i koronki 🙂

Sama zamierzam uszyć sobie spodnie i  torbę na matę do jogi – według mnie jest genialna!

Jedyny zgryz, jaki mam z tą książką to fakt, że opisy wykonania poszczególnych ubrań są – delikatnie mówiąc –  bardzo oszczędne. Brakuje grafik wyjaśniających poszczególne etapy szycia, nie ma też za dużo wyjaśnień odnośnie technik szycia. Z jednej strony zatem mamy ubrania o bardzo prostej konstrukcji, co może sugerować, że to książka dla bardzo początkujących, z drugiej strony – niektóre opisy szycia mogą być mało przydatne dla osób, które dopiero zaczynają szyć.

No i dochodzi do tego dość kiepsko rozwiązana sprawa wydruku szablonów. Szablony są umieszczone na czterech dużych arkuszach dołączonych do książki – co samo w sobie jest bardzo fajne. Nie wiem tylko czemu, pomimo zastosowania tak dużych płacht papieru, poszczególne szablony są często podzielone na części rozrzucone na kilku arkuszach.

W dodatku wydruki są czarno białe, co powoduje, że wykroje są po prostu trudne do odnalezienia i przekopiowania (choć jeżeli ktoś umie przekopiować wykrój z Burdy, to nic mu nie jest straszne! 🙂

Zatem – według mnie książka jest bardzo ciekawa i inspirująca. Na plus na pewno można wskazać:

  • piękne zdjęcia,
  • różnorodność zastosowanych tkanin i dodatków,
  • różnorodność modelek prezentujących ubrania – widzimy, jak dany strój wygląda na paniach w różnych rozmiarach i w różnym wieku,
  • propozycje urozmaicania poszczególnych modeli,
  • sporo osobistych uwag autorki (niektórym może się to nie podobać).

Ma jednak swoje ograniczenia:

  • wszystkie ubrania dość podobne do siebie – dość obszerne, raczej brak podkreślonej talii,
  • opisy szycia zbyt ogólne i skrótowe, raczej skierowane do osób na pewnym etapie zaawansowania,
  • arkusze wykrojów niezbyt czytelne.

Czuję jednak, że dla mnie pozostanie bardziej albumem do przeglądania, niż podręcznikiem szycia; choć nie wykluczam, że po uszyciu jeszcze jednej – dwóch rzeczy bardziej się do niej przekonam.

Książka do kupienia m.in. na Amazon, wydana w języku angielsku.

 

3 thoughts on “Recenzja książki „Everyday Style” Lotta Jansdotter

  1. Aniu, dzięki za recenzję – czuję się zachęcona do nabycia drogą kupna tej książki. W prostocie siła – oraz spójna garderoba 🙂 Bardzo celny komentarz nt. mini i szpilek jako jedynej słusznej opcji na kobiecy wygląd made in Poland. Dodałabym do tych szpilek jeszcze po ciężkiej siacie w każdej dłoni oraz może rozkrzyczane dziecko – i wypisz, wymaluj spełniona życiowo i modowo Polka 😉 Ja uważam, że jak najbardziej można wyglądać fajnie w ubraniach w stylu mniej obciskająco-banalno-oczywistym – i co dla mnie równie ważne – komfortowo.

    1. Książkę chętnie wypożyczę 🙂 A propos spójnej garderoby (i szycia) – mam pewne plany na wpis w tym temacie. Stay tuned 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *